



Coś ostatnio na szycie zawieszek Mnie naszło i dziergam w ilościach hurtowych:).A potem uraczam nimi Moja rodzinkę. Pozrywałam też kwiaty Hortensji i suszę je teraz łebkami na dół w ciemnym, suchym miejscu. Zawsze tak robię i nawet zachowuje się kolor.Pozdrawiam wieczorową porą Dorcia.
Ładniusie zawieszki!!!!
OdpowiedzUsuńsliczne te zawieszki.mozna popatrzec. szkoda ze hortensji nie mam.spalilam odzywka heh
OdpowiedzUsuńZawieszki są przepiękne!.Nigdy nie suszyłam moich hortensji w ciemnym miejscu, może to dzięki temu zachowują kolor.Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńZawieszki prześliczne-rodzinka chyba zadowolona z TAKICH prezentów:)
OdpowiedzUsuńZawieszki rzeczywiście urocze! A blog piękny i inspirujący- zapisuję się na stałego gościa!
OdpowiedzUsuńPozdrowienia
Maggie
Witam Maggie ...Bardzo Mi miło . Kasieńko biorą i nic nie mówią to chyba się cieszą :)Ewciu to spróbuj raz tak jak ja ususzyć hortensje , zobaczysz jak ładnie wyglądają:)Halinko może za dużo wlałaś naraz tej odżywki , trzeba ja rozcieńczać, miarka na zakrętce.Aago dzięki za miły komentarz , ja z niecierpliwoscią czekam na zakończenie remontu u Ciebie. I efekt końcowy.Pozdrawiam dziewczyny i gnam do pracy.
OdpowiedzUsuń